Jak wykorzystać Facebooka do sprzedaży produktu premium, którego nikt nie zna?

 

Generowanie ruchu UU (unikalnego użytkownika), który przekłada się na sprzedaż, to dla każdego e-commercu trudne zadanie. Wykorzystujemy do tego różne kanały marketingowe, które z różną skuteczności wpływają na sprzedaż i zaangażowanie użytkowników. Dzisiaj chciałbym pokazać, jak można wykorzystać social media do wygenerowania pierwszej sprzedaży na sklepie internetowym z produktem, którego na rynku nikt nie zna oraz jak walczyć z konkurencją, która ma większe nakłady na marketing.

Trudne zadanie szczególnie na początku drogi, ale case study jakie dzisiaj opisuję, to idealny przykład tego, że odpowiednio zaplanowana strategia na dany kanał marketingowy, przekłada się na realne wynik sprzedażowe. Wniosek jest jeden, do każdego kanału marketingowego musisz podejść w ten sam sposób – nie ma dróg na skróty!

 

Dzisiaj opisuję case study naszego klienta PMO Oils, który stanął przed następującymi wyzwaniami:

_Jak sprzedać olej samochodowy klasy premium na rynku, który jest mocno obłożony przez duże i znane marki/koncerny;

_Jak przekonać użytkowników do zmiany oleju samochodowego na PMO.

 

Poznaj PMO

Marka PMO Oils to producent wysokiej jakości olejów samochodowych. Stworzyli unikalnej jakości oleje z serii „Professional Motor Oil”, które dzięki swojej jakości zaliczane są do marek premium. Wszystkie oleje produkowane są w najnowocześniejszej i największej fabryce w Europie, co już świadczy o ich jakości. Bazy dla olejów PMO dostarczane są tylko przez największe światowe koncerny.

Patrząc z boku można dojść do wniosku, że jest to spore wyzwanie, aby przekonać statystycznego użytkownika, który przez 10 lat korzysta z olejów samochodowych jednego producenta do zmiany na olej marki, o której słyszy pierwszy raz. 

Pierwszym ważnym elementem przewagi konkurencyjnej PMO, było dostarczenie produktu wysokiej jakości, która przekona użytkowników do zmiany.

 

Jak PMO dba o jakość produktów:

_Pierwsza kontrola – podczas dostawy olejów bazowych oraz uszlachetniaczy sprawdzana jest jakość komponentów;

_Druga kontrola – po procesie ”blendowania” czyli łączenia wszystkich komponentów, produkt poddawany jest kontroli jakości;

_Trzecia kontrola – po nalaniu gotowego produktu do opakowań, odbywa się ostateczna kontrola jakości przed wydaniem produktu do sprzedaży. 

 

1 krok – profil marki na Facebooku

Podczas procesu tworzenia sklepu internetowego, podjęta została decyzja, że najszybciej będzie trafić do klienta docelowego poprzez działania na Facebooku. Przygotowany został profilu marki, opisy, grafiki oraz pierwsze postów. Działania te były wstępem do kampanii z influencerem. 

 

Profil marki na Facebooku – link 

 

2 krok – sklep internetowy 

Kolejnym krokiem było zbudowanie sklepu internetowego,  który będzie odpowiadał za generowanie sprzedaży. Wdrożyliśmy sklep w oparciu o naszą platformę Codarius, która została dopasowana do wymagań klienta oraz specyfiki produktu. Zadbaliśmy również o infrastrukturę serwerową, która będzie w stanie obsłużyć ruch podczas kampanii z influcencerem.

 

Główne wyzwania klienta na etapie budowy systemu e-commerce:

_Wprowadzenie na rynek nowej marki olejów samochodowych do trudnej i wymagającej branży;

_Budowę sklepu internetowego w bardzo krótkim czasie – deadline 1 miesiąc;

_Przygotowanie procesów skutecznie łączących sprzedaż B2C i B2B;

_Przygotowanie infrastruktury serwerowej pod obsługę ruchu z kampanii marketingowych.

 

Co zrobiliśmy: 

_Przygotowaliśmy szablon graficzny sklepu; 

_Skonfigurowaliśmy platformę i dodaliśmy produkty za klienta; 

_Skonfigurowaliśmy wszystkie funkcjonalności marketing automation; 

_Przygotowaliśmy wielowariantowość produktów; 

_Przygotowaliśmy plik produktowy do Ceneo i Google Merchant Center; 

_Przygotowaliśmy integrację z Ceneo; 

_Wdrożyliśmy kody śledzenia oraz kody związane z monitorowaniem działań marketingowych.

 

3 krok – kampania z influencerem  

Teraz przechodzimy do sedna całej strategii. Pierwszym momentem, który pozwolił na dotarcie do szerszej grupy odbiorców, była kampania ze znanym w branży motoryzacyjnej infuencerem – Kickster ZnaFca.

Na początku powstał film promocyjny pokazujący proces produkcyjny oleju samochodowego marki PMO, który zainteresował ponad 658 797 użytkowników kanału Kickster. 

 

Zobacz video:

 

Po publikacji video na profitu marki bardzo szybko pojawiło się ponad 3300 polubień! Aby utrzymać zainteresowanie nowych użytkowników, osoba Kickstera pojawiała się w serii kolejnych postów w postaci memów, śmiesznych grafik czy postów edukujących użytkowników pod kątem bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

 

Kilka postów oraz zasięgi jakie wygenerowały:

 

  

 

Efekty i wyniki

Sprzedaż generowana przez sklep internetowy (zobacz sklep) przełożyła się na następujące wyniki:

 

Ruch UU (unikalnych użytkowników) skoczył od 0 do ponad 47 000 użytkowników miesięcznie;

+900 zrealizowanych zamówień od uruchomienia sklepu;

+1000 klientów od uruchomienia sklepu;

Odzyskanie ponad 23% porzuconych koszyków.

 

Za obsługę marki PMO w social mediach odpowiada agencja Privsocial

 

 

Grzegorz Sadłoń małe zdjęcie

Grzegorz Sadłoń

Prezes zarządu w Codarius.com.

Praktyk z ponad 12 letnim doświadczeniem w budowie sklepów internetowych. 

 

Ranking sklepów internetowych w 2018

 

Serwis Opineo.pl jak co roku przygotowuje ranking najlepiej ocenianych przez użytkowników sklepów internetowych. Na tegoroczną edycje raportu jeszcze czekamy, także dzisiaj pokażemy Wam najlepsze sklepy internetowe z podziałem na kategorie z 2018 roku.

Raport powstał na podstawie niemal dwóch milinów głosów i zawiera 38 tysięcy ocenianych sklepów i ponad 164 wyróżnienia. Sama metodologia badania opierała się o 4 elementy:

  • Szybkość realizacji zamówienia w danym sklepie;
  • Zadowolenie z obsługi klienta;
  • Jakość pakowanej przesyłki; 
  • Chęć polecenia sklepu swoim znajomym. 

Każdy z tych elementów był oceniany w skali od 1. do 5. punktów. Pieczę nad metodologią badania objęła firma badawcza Nielsen, która zaopiniowała proces oceny danych sklepów internetowych. 

„Metodologia rankingu Opineo
charakteryzuje się prostotą
i czytelnością. Jest zbudowana
rzetelnie i w sposób powtarzalny
kontynuowana od 2010 roku,
co pozwala na zachowanie
porównywalności ocen na przestrzeni
kolejnych edycji. Dodatkowo
metodologia, poza czystą oceną
konsumencką sklepów, uwzględnia
i docenia ich gotowość do wsłuchania
się w opinię kupujących. Dzięki temu
ranking odzwierciedla faktyczne
nastroje konsumentów i daje
miarodajny obraz pozycji e-sklepów
w branży handlu internetowego.

Karolina Flaht-Soroka – Client Business Partner w Nielsen

 

Zobacz listę najlepiej ocenianych sklepów internetowych przez Polaków w 2018:

 

Najlepsze sklepy internetowe w 2018:

  1. eobuwie.com.pl 
  2. Decathlon.pl 
  3. North.pl
  4. Apteka-melissa.pl
  5. Morele.net
  6. Sklep.sfd.pl
  7. Aptekagemini.pl
  8. Wittchen.com
  9. Manada.pl
  10. Bonito.pl

 

Najlepsze sklepy internetowe z kategorii RTV/AGD:

  1. North.pl
  2. Morele.net
  3. X-kom.pl
  4. Oleole.pl
  5. Agdmaster.com
  6. Neo24.pl
  7. Zadowolenie.pl
  8. Avans.pl
  9. Electro.pl
  10. Neonet.pl

 

Najlepsze sklepy internetowe z branży Zoologicznej:

  1. Zooart.com.pl
  2. Fera.pl
  3. Krakvet.pl
  4. Telekarma.pl
  5. Zooplus.pl
  6. Naszezoo.pl
  7. Apetete.pl
  8. E-sklep.kakadu.pl
  9. Swiatkarm.pl
  10. Petkarma.pl

 

Najlepsze sklepy internetowe z kategorii Gry:

  1. Aleplanszowki.pl
  2. Dragonus.pl
  3. Edugaleria.pl
  4. Am76.pl
  5. Gryplanszowe.pl
  6. Zabawkizpasja.pl
  7. Rema.com.pl
  8. Powerplay.com.pl
  9. Toysplanet.pl
  10. 3kropki.pl

 

Najlepsze sklepy internetowe z kategorii Odzież i obuwie:

  1. eobuwie.com.pl
  2. Wittchen.com
  3. Ombre.pl
  4. Astratex.pl
  5. Goodlookin.pl
  6. Netmoda.pl
  7. Puccini.pl
  8. Kontri.pl
  9. Lubiebuty.pl
  10. Panitorbalska.pl

Najlepsze sklepy internetowe z kategorii Żywność:

  1. Bdsklep.pl
  2. Chocolissimo.pl
  3. Sklep.brat.pl
  4. Krukam.pl
  5. Magicznyogrod.pl
  6. Biosklep.com.pl
  7. Sklepy-cynamonowe.eu
  8. Sklepkawa.pl
  9. Cosdlazdrowia.pl
  10. Krainaherbaty.pl

 

Najlepsze sklepy internetowe z kategorii Zdrowie i uroda:

  1. Sklep.sfd.pl
  2. Manada.pl
  3. Ezebra.pl
  4. e-glamour.pl
  5. Hairstore.pl
  6. Iperfumy.pl
  7. Elnino-parfum.pl
  8. Mintishop.pl
  9. Pachnidelko.pl
  10. Estyl.pl

 

Pełną listę laureatów znajdziecie na stronie Opineo.pl

 

grzegorz sadlon.png Porównanie stawek i prowizji płatności online ranking 2018

Autor: Grzegorz Sadłoń

CEO w Codarius.com

 

 

Jak zacząć projektowanie logotypu dla swojej marki

Dużo osób uważa, że logo jest bardzo łatwe do stworzenia. To przecież tylko symbol marki (sygnet) oraz graficznie zapisana nazwa (logotyp). Nic bardziej mylnego. Żeby stworzyć dobre logo potrzebna jest wiedza, doświadczenie oraz czas. Nie sztuką jest stworzenie efekciarskiego logo, sztuką jest zaprojektowanie logo, które będzie efektywne. 

Logo = sygnet + logotyp

 

Naszkicuj projekt

Zacznij od wypisania słów, które kojarzą się z Twoją firmą. Możesz skorzystać z gotowej listy, którą przygotowałeś przy poszukiwaniu idealnej nazwy. Przeczytaj ją kilka razy i zastanów się co chcesz przekazać za pomocą logo. Zapomnij o komputerze, najlepszym przyjacielem projektanta jest ołówek i kartka. Znacznie szybciej naszkicujesz swoje pomysły na kartce niż w  programie graficznym. Rysuj ile się da. Teraz nie ma lepszych i gorszych pomysłów. Nawet jeśli coś wyda Ci się głupie, może okazać się pomocne w poszukiwaniu idealnego logo, dlatego nie rezygnuj. Jeśli wyczerpałeś wszystkie pomysły na dzisiaj, odpocznij i wróć jutro.

 

Kieruj się zasadami jakie powinno spełniać logo

W projektowaniu warto kierować się kilkoma zasadami, które mówią jakie powinno być logo:

  • Odpowiadające – przesłaniu marki oraz strategii. Loga ma dla Ciebie pracować i spełniać obowiązki wizerunkowe, nie przywiązuj się do niego emocjonalnie, to Twoje narzędzie;
  • Proste – kiedy zaczniesz tworzyć wieloelementowe logo, w pewnym momencie zacznie przypominać ilustrację. Przypomnij sobie loga znanych marek, np. Apple lub McDonald’s. W prostocie siła;
  • Łatwe do zapamiętania – im prostszy projekt, tym łatwiejszy do zapamiętania;
  • Ponadczasowe – dobre logo będzie sprawdzało się dzisiaj, za 10, 20 i 30 lat, nie poddawaj się trendom;
  • Uniwersalne – zaprojektuj logo, które będzie wyglądało dobrze nie tylko na stronie internetowej, ale też na wizytówkach, reklamach, bilbordach oraz gadżetach promocyjnych;
  • Unikalne – wszystkie pomysły, które wpadają jako pierwsze do głowy są już najczęściej zajęte, logo fryzjera nie musi przedstawiać nożyczek, poszukaj czegoś abstrakcyjnego, wzbudź w odbiorcy emocje i skojarzenia, bądź inny, unikaj banałów i szukaj dwuznaczności;
  • Dopasowane – nie tylko do branży, ale przede wszystkim do Twojej grupy docelowej.

 

Przenieść projekt do programu graficznego

Gdy już masz projekt możesz go przenieść do programu graficznego i dopracować lub zlecić to grafikowi. Jeżeli pracujesz sam nad logo to pamiętaj, żeby korzystać z grafiki wektorowej (Adobe Illustrator lub Corel Draw), ponieważ pozwoli to zmieniać rozmiar Twojego logo bez utraty jakości. Eksperymentuj z kolorami, krojami pisma, wielkością, ale pamiętaj, żeby nie przesadzić.

Trzymaj się tych kilku zasad:

  • Nie używaj więcej niż trzech kolorów;
  • Nie używaj więcej niż dwóch krojów pisma;
  • Pozbywaj się wszystkiego co nie jest konieczne;
  • Logo zawsze musi dobrze wyglądać (małe/duże, pozytyw/negatyw).

Na koniec PROTIP od Jacka Kłosińskiego

grzegorz sadlon.png Porównanie stawek i prowizji płatności online ranking 2018

 

Autor: Grzegorz Sadłoń

CEO w Codarius.com

 

 

Jak wybrać nazwę dla swojej marki lub sklepu internetowego

Jednym z najważniejszych elementów zakładania sklepu internetowego jest wybór nazwy sklepu czy marki. Od tego wszystko się zaczyna. Na tym etapie papier wszystko przyjmie, ale trzeba pamiętać, że zmiana marki czy rebranding na dalszym etapie rozwoju Twojego biznesu może być procesem kosztownym i trudnym. Dlatego warto poświęcić odrobinę więcej czasu i stworzyć nazwę z której będziesz zadowolony.

 

Wygeneruj jak najwięcej skojarzeń z Twoją działalnością

Na samym początku wypisz wszystkie wyrazy i zwroty, które kojarzą się z branżą w której działasz, z marką oraz produktami. To mogą być bardzo bliskie lub dalekie skojarzenia. Nie ograniczaj się w tym momencie. Pozwól myślom płynąć. Przy generowaniu pomysłów przydatne mogą okazać się słowniki, np. języka polskiego, synonimów czy wyrazów bliskoznacznych. Powiększą Twoją listę a może jakiś synonim okaże się strzałem w dziesiątkę.

Nazwa jednego z największych serwisów społecznościowych powstała przy użyciu słownika. Jack Dorsey, jeden z co-funderów szukał nazwy idealnie pasującej do zamysłu minimum słów, maksimum treści. Po przeszukaniu słownika znalazł słowo Twitter, co oznacza świergot, ptasi trel.

 

Zabaw się słowami i stwórz coś niepowtarzalnego

W tym momencie powinieneś mieć długą listę pomysłów, czyli materiał z którym możesz pracować. To czas, kiedy możesz łączyć wyrazy, dzielić, zmieniać kolejność liter, żeby powstało to coś, czyli nazwa Twojego sklepu czy marki. Trudne? Nikt nie powiedział, że będzie łatwo, ale możesz sprawdzić w jaki sposób zrobiły to znane firmy. Powinno pomóc.

  • LENOVO – powstało z połączenia dwóch słów “le” (ze starej nazwy Legend) oraz “novo” co po łacinie oznacza nowy),
  • Amazon – pochodzi od nazwy rzeki Amazonki,
  • KFC – jest to skrót od pierwszych liter wyrazów Kentucky Fried Chicken,
  • BlackBerry – nazwa została wybrana ze względu na podobieństwo przycisków klawiatury do pestek, które składają się na owoce jeżyny,
  • LEGO – skrót duńskiego zwrotu LEg GOdt, który oznacza baw się dobrze.

 

Wybierając najlepszą nazwę weź pod uwagę kilka zasad:

Ostatnim etapem jest weryfikacja i wybranie zwycięzcy. Który pomysł jest najlepszy? Czy powinieneś sugerować się tylko własną opinią czy zapytać innych o zdanie? Istnieje kilka zasad jakie powinna spełniać dobra nazwa:

  • odpowiadająca – przesłaniu marki oraz strategii. Nazwa to nie tylko ładne słowa, ale także jeden z elementów wizerunkowych, dlatego zadbaj, żeby nazwa komunikowała wartości marki,
  • prosta – nie twórz skomplikowanych, trudnych do wypowiedzenia i zapisania nazw,
  • łatwa do zapamiętania – nazwa powinna zapadać w pamięć,
  • bezpieczna – nie powinna naruszać prawa, dobrych obyczajów i nie może być zastrzeżona jako znak towarowy,
  • unikalna – trudno w tych czasach o nazwę, która jest wolna i będzie tylko nasza, dlatego wybierając odpowiednią nazwę upewnij się czy nie jest już zajęta,
  • dopasowana – nie tylko do branży, ale przede wszystkim do Twojej grupy docelowej,
  • pozytywna – niektóre słowa mają pozytywne znaczenie w języku polskim, ale niekoniecznie już w języku obcym. Nie ma to większego znaczenia, jeśli nie planujesz sprzedawać za granicą.

 

Na koniec PROTIP od Jacka Kłosińskiego

grzegorz sadlon.png Porównanie stawek i prowizji płatności online ranking 2018

 

Autor: Grzegorz Sadłoń

CEO w Codarius.com

 

 

Jak segmentować użytkowników w sklepie internetowym?

Właściciele nowych sklepów online skupiają się przede wszystkim na dotarciu z ofertą do tych klientów, którzy po prostu szukają konkretnego, specyficznego produktu. Strategia ta faktycznie sprawdza się w przypadku bardzo niszowej branży. Co jednak w sytuacji, gdy odbiorcami oferty jest duża i wymagająca grupa? Tutaj z pomocą przychodzi segmentacja użytkowników, która, choć znana od dekad, dopiero od niedawna zyskuje na znaczeniu w branży e-commerce. W tym wpisie podpowiemy przede wszystkim, jak w 3 krokach zebrać najważniejsze dane o użytkownikach.

W jakim celu prowadzi się segmentację użytkowników?

Sklepy internetowe nieustannie poszerzają swój asortyment, a więc kierują swoją ofertę do coraz szerszej grupy odbiorców. Wystarczy wyobrazić sobie sytuację, w której każdego dnia dziesiątki osób zamawiają na Twojej platformie ten sam produkt. Teoretycznie wniosek jest tutaj jasny – wszystkie te osoby potrzebowały tej rzeczy, a więc grupa docelowa została trafnie określona – jesteś tego absolutnie pewny?

Wystarczy tylko zerknąć na podstawowe dane o tych osobach. W grupie może znaleźć się młody człowiek w wieku 21 lat, dojrzały mężczyznę po 40. roku życia, świeżo upieczona matka czy kobieta przebywająca już na emeryturze. To fakt, wszystkich z nich połączyła potrzeba posiadania konkretnego produktu, ale jednocześnie dzieli je… dosłownie wszystko. Jeśli zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego jedni klienci dokonują zamówienia w sklepie tylko raz i nigdy do niego nie wracają, a inni robią to regularnie, już rysuje Ci się jasna odpowiedź. Nie została przeprowadzona segmentacja użytkowników i Twój sklep internetowy zwyczajnie nie jest w stanie sprostać potrzebom różnych grup docelowych.

Krok 1: Przeanalizuj dane o swoich klientach

Każda segmentacja użytkowników musi mieć swój początek w analizie tych danych, które już posiadasz. Procesu tego nie można więc wykonać, zanim jeszcze firma powstanie. Z tego powodu na początku określamy ogólną grupę docelową, a dopiero po pewnym czasie od rozpoczęcia działalności przechodzimy do segmentacji.

Na jakie dane warto zwrócić uwagę? Przede wszystkim na:

  • wiek oraz płeć kupujących,
  • godziny składania zamówień,
  • urządzenia, z których korzystają (komputery, smartfony, tablety),
  • wartość koszyków zakupowych.

Już w tym momencie będziesz mógł zauważyć pewne prawidłowości. Na przykład, że największe zakupy robią mężczyźni w średnim wieku, korzystając z urządzeń mobilnych i zamawiając głównie w godzinach popołudniowych.

Krok 2: Określ zachowania konsumentów

Po wstępnej analizie danych otrzymasz rozbudowany przekrój społeczny klientów Twojego sklepu. Warto więc teraz zagłębić się nieco w tematy związane z psychologią. Jeśli z oferty korzysta wiele osób starszych, to wiesz, że dla nich najważniejsze będzie bezpieczeństwo zakupów oraz intuicyjny interfejs. Młodym ludziom będzie zależało głównie na szybkich płatnościach, ciekawych promocjach oraz przede wszystkim na dobrej platformie do zakupów mobilnych.

To oczywiście tylko przykłady. Na podstawie wcześniej zebranych danych powinieneś lepiej poznać profil osób najchętniej sięgających po Twoje produkty.

Krok 3: Zaproponuj użytkownikom sklepu prostą ankietę

Do tej pory opieraliśmy się tylko i wyłącznie na analizach, a oczywiste jest to, że najcenniejsze informacje to te, których udzielają sami zainteresowani. Sposób na zebranie tych danych jest niezwykle prosty – wystarczy uruchomić na stronie ankietę i dopytać o różne szczegóły, ważne z punktu widzenia dopasowania oferty do potrzeb.

Podsumowanie: Co daje segmentacja użytkowników?

Segmentacja użytkowników sklepu to najlepszy i jednocześnie stosunkowo niedrogi, sposób na to, aby poznać preferencje całej grupy docelowej danej oferty. Segmentując klientów, można stopniowo modernizować swój sklep i dopasowywać go do potrzeb wszystkich tych osób, a w szczególnie do tej grupy, która przynosi największe dochody.

Jest to jednak proces trudny, do który wymaga zastosowania specjalistycznych narzędzi. W Codarius proponujemy nowoczesną platformę e-commerce, która w sposób zautomatyzowany zbiera wszystkie istotne dane i realizuje wiele strategii marketingowych. Skorzystaj więc z naszej pomocy już dzisiaj i w pełni wykorzystaj potencjał rzetelnej segmentacji użytkowników.

 

Identyfikacja użytkownika w sklepie internetowym – jak może pomóc w e-commerce?

Czy wiedziałeś o tym, że wielu nowo zarejestrowanych użytkowników Twojego sklepu internetowego to osoby, które być może nie raz gościłeś już na swojej stronie? Masz świadomość tego, że nawet osoba mająca założone konto może wielokrotnie odwiedzać Twoją platformę anonimowo, bez logowania się, po prostu przeglądając ofertę? Posiadanie takich danych jest bardzo istotne z punktu widzenia utrzymania klienta i dlatego warto postawić na profesjonalną identyfikację usera. Na czym polega ten proces i w jaki sposób pomaga on w e-commerce? Na te pytania odpowiadamy poniżej.

Typowe problemy sklepów internetowych

Wielu właścicieli portali działających w branży e-commerce spotyka się z problemem bardzo niskiego wskaźnika konwersji. Stronę każdego dnia odwiedza mnóstwo osób, ale niestety nie przekłada się to w żaden sensowny sposób na zyski. Potencjalni klienci przychodzą, zostają chwilę na stronie, a następnie odchodzą. Bardzo możliwe, że wracają w przyszłości, ale wciąż nie wiemy, czy ostatecznie zdecydowali się na skorzystanie z oferty.

Innym problemem są tzw. porzucone koszyki oraz stopniowy spadek aktywności użytkowników. Klienci dokonujący do tej pory zakupów na platformie regularnie, nagle zaczynają ją porzucać. Odwiedzają ją coraz rzadziej, mniej zamawiają, aż w końcu znikają na dobre.

Podstawową metodą przeciwdziałania tym problemom jest nie tylko stałe dopasowywanie oferty i samej platformy handlowej do oczekiwań klientów. To także regularna komunikacja z użytkownikami, która formą powinna być dopasowana do ich potrzeb. Usprawnienie działań marketingowych jest możliwe wyłącznie z wykorzystaniem rozbudowanych danych i identyfikacja użytkownika jest tutaj absolutną podstawą.

Nowy użytkownik, ale… stary bywalec sklepu online

Użytkownik Twojego sklepu internetowego może regularnie odwiedzać stronę, nie logując się na nią. Na witrynę wielokrotnie zagląda również mnóstwo gości niezarejestrowanych, którzy być może w przyszłości zdecydują się skorzystać z oferty.

Nikt nie byłby oczywiście w stanie monitorować tak ogromnych ilości danych i dlatego z pomocą przychodzą tutaj funkcje marketing automation. Zautomatyzowane skrypty, odpowiednio zaprogramowane i wyposażone w sztuczną inteligencję, monitorują zachowania użytkowników przez całą dobę. Kiedy konkretna osoba zarejestruje się na stronie, wcześnie zebrane dla niej dane zostaną przypisane do tego konta.

Jak wykorzystać identyfikację użytkownika?

Dane zebrane o użytkownikach Twojego sklepu są bezcenne i przy odpowiedniej ich analizie możesz je wykorzystać na wiele różnych sposobów. Oto kilka przykładów zastosowania identyfikacji użytkownika do reakcji na różne zachowania klientów:

Zachowanie użytkownika Działanie marketingowe
Użytkownik właśnie zarejestrował swoje konto, ale odwiedzał stronę wcześniej. Przesłanie wiadomości powitalnej wraz z ciekawymi ofertami na stronie przygotowanymi na podstawie jego wcześniejszej aktywności na stronie sklepu.
Użytkownik dużo kupował na stronie i nadal często na nią zagląda, jednak nic nie zamawia. Przedstawienie aktualnych promocji produktów, którymi może być zainteresowany na podstawie preferencji zakupowych.
Użytkownik przestał odwiedzać sklep internetowy. Wysłanie wiadomości w postaci zachęty do powrotu, na przykład poprzez dostarczenie kodu rabatowego czy zaoferowanie darmowej wysyłki.

Podsumowanie: kompleksowe zbieranie danych to podstawa

Jak widać, szczegółowe dane o użytkownikach można wykorzystać do poprawy wskaźnika konwersji oraz zwiększenia zysków ze sprzedaży. Informacje te stają się także kluczowe w segmentacji użytkowników. Ten proces stanie się podstawą do dopasowania samej platformy oraz oferty sklepu do potrzeb całej grupy docelowej.

Najważniejsze jest jednak to, aby dysponować narzędziami, które naprawdę skutecznie i kompleksowo zbierają takie informacje. W naszej firmie Codarius stworzyliśmy nowoczesny system, wyposażony w funkcje marketing automation, który precyzyjnie zbierze wszystkie istotne informacje. Jeśli chcesz, aby Twój sklep dynamicznie się rozwijał i spełniać potrzeby wszystkich klientów, skontaktuj się z nami już teraz. Zaproponujemy najlepsze na rynku rozwiązania i pomożemy w rozbudowie platformy e-commerce.

 

Jak zarządzać cyklem życia klienta w e-commerce? Podpowiadamy!

Prowadzenie własnego sklepu internetowego niewątpliwie wiąże się z zaplanowaniem i wdrożeniem strategii marketingu za pośrednictwem wiadomości e-mail wysyłanych do klientów. Jednym z efektywniejszych sposobów prowadzenia takiej komunikacji jest oparcie się na tzw. cyklu życia klienta. Jeśli chcesz wiedzieć, jak wykorzystać tę technikę, przeczytaj poniższy wpis!

Cztery podstawowe scenariusze działań

Tzw. cykl życia klienta, określany również mianem marketingu lifecycle, to rozbudowany zbiór różnorodnych zasad dotyczących sposobów komunikacji z użytkownikiem sklepu internetowego. Aby to w łatwy sposób wyjaśnić, przytoczymy bardzo prosty przykład. Kiedy na Twojej stronie rejestruje się nowy klient, tak naprawdę nie znasz jeszcze zbyt dokładnie jego potrzeb. Na tym etapie możesz mu więc wysłać, na przykład jakąś sympatyczną wiadomość powitalną wraz z zachętą do zrealizowania pierwszych zakupów.

Sytuacja zmieni się jednak wtedy, gdy użytkownik będzie zarejestrowany od dłuższego czasu, wykazując się dużą aktywnością zakupową. Na tym etapie znasz już całkiem dobrze jego oczekiwania. W przesyłanych wiadomościach powinny pojawiać się więc zachęty do zakupu, ale tym razem konkretnych już produktów ze sklepu.

Jak widzisz, forma komunikacji powinna się zmienić, gdyż użytkownik dotarł do kolejnego cyklu swojego „życia”. Pierwszym, co trzeba zrobić, jest więc rozróżnienie 4 podstawowych cykli:

  • klient potencjalny,
  • nowy użytkownik,
  • użytkownik aktywny,
  • klient nieaktywny.

Taki podział będzie stanowił bazę, do której następnie należy przygotować odpowiednie strategie komunikacji.

Zbierz dużo danych o kliencie

Pomijając pierwszy cykl życia, a więc klienta potencjalnego, do zaplanowania komunikacji w dalszych etapach potrzeba będzie rozbudowana wiedza. Przed rozpoczęciem marketingu lifecycle, należy bardzo wnikliwie zebrać dane o odbiorcy wiadomości, w tym między innymi:

  • wiek i płeć,
  • preferencje zakupowe,
  • które kampanie reklamowe wykazywały się największą skutecznością,
  • szczegóły dotyczące wielkości sprzedaży.

Jak zarządzać cyklem życia klienta w e-commerce?

Tym sposobem dotarliśmy do kluczowego zagadnienia, a więc do zarządzania wiadomościami wysyłanymi do konkretnych użytkowników. Scenariusze komunikacji przygotowujemy sobie dla 4 osobnych grup, o których wspomnieliśmy nieco wcześniej. W poniższej tabeli zaprezentujemy prosty przykład takiego scenariusza, który na pewno rozjaśni nieco ideę tej formy marketingu.

Cykl życia klienta Charakterystyka Strategia komunikacji
Klient potencjalny Nowo zarejestrowana na stronie osoba, która nie dokonała jeszcze zakupu. To najczęściej atrakcyjna wiadomość powitalna dla nowego użytkownika. To również dobry moment na zaprezentowanie mocnych stron swojego sklepu internetowego. Ponieważ preferencje zakupowe klienta nie są jeszcze znane, formą zachęty może być na przykład drobny rabat na pierwsze zamówienie.
Nowy użytkownik Osoba, która zrealizowała już pierwsze zamówienie w sklepie. Wiadomości mają przede wszystkim zachęcać do dokonania następnego zakupu. Wraz z kolejnymi zamówieniami zbieramy coraz więcej danych o kliencie, mogąc przygotowywać jeszcze lepiej spersonalizowane oferty.
Użytkownik aktywny Klient regularnie robiący zakupy. Komunikacja ma na celu utrzymanie dobrej współpracy z klientem. Na tym etapie dobrze znane są już preferencje zakupowe użytkownika. Wiadomości powinny mieć więc formę mocno spersonalizowaną, prezentującą oferty ze sklepu idealnie dopasowane do potrzeb.
Klient nieaktywny Osoba nielogująca się na stronę od dłuższego czasu. Rozpoczęcie spersonalizowanej kampanii reaktywacyjnej. Wysyłanie wiadomości z zachętą do powrotu do sklepu, na przykład w postaci rabatów, darmowych wysyłek czy gratisowych produktów.

Wiedza i dobre narzędzia to podstawa sukcesu w e-commerce

Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że przygotowanie dobrej strategii marketingu lifecycle dla branży e-commerce wymaga nie tylko dużego doświadczenia, ale także ogromne ilości danych o klientach. Wystarczy jednak skorzystać z platformy Codarius. Wyposażyliśmy ją w nowoczesną funkcjonalność marketing automation. Profesjonalnie przygotowane narzędzia w dużej mierze automatyzują cały proces, zbierają cenne dane o użytkownikach i ułatwiają zarządzanie komunikacją z nimi. Skontaktuj się z nami już dziś. Skutecznie pomożemy w rozwoju każdego sklepu internetowego niezależnie od branży, w której działa.

 

Release 1.5 – nowe funkcje i moduły

Idziemy z sugestiami od naszych klientów i od dzisiaj wprowadzamy cykliczne wpisy z cyklu Release, w których będziemy informować o zmianach w dwóch aspektach – nowe moduły i poprawa błędów.

Wersja 1.5 oprogramowania Codarius zawiera poprawki kilku błędów w sekcji koszyka oraz 4 nowe moduły pozwalające połączyć sklep z zewnętrznymi narzędziami wspierającymi sprzedaż. Zaczynimy od nowych modułów.

Nowe moduły

Poniżej znajdziesz nowe moduły, które możesz uruchomić z własnego panelu administracyjnego.

  • Integracja z nową bramką płatniczą iMoje oraz odroczonymi płatnościami Twisto – uruchomisz w sekcji Konfiguracja – metody płatności;
  • Dwukierunkowa integracja z Baselinker – uruchomisz w sekcji Integracje – integracja z baselinker. Zamówienia z baselinkera znajdziesz w sekcji zamówienia;
  • Moduł promocji czasowej, który pozwala na ustawienie promocji z zegarem odmierzającym czas do jej końca dla konkretnego produktu. Moduł ten jest implementowany w grafice sklepu indywidualnie, także jeżeli chcesz z niego skorzystać, to zgłoś się do naszego supportu. ;
  • Moduł numeracji zamówień, który pozwala samodzielnie definiować numerowanie zamówień w sklepie uruchomisz w sekcji Konfiguracja – Moduł numeracji zamówień;

 

Poprawki błędów:

Oprócz tworzenia nowych modułów, musimy również naprawiać pojawiające się błędy. Zobacz co zmieniliśmy w ostatniej aktualizacji:

  • Zmieniliśmy sposób akceptacji regulaminu w koszyku, aby system lepiej prezentował komunikat o braku zaznaczonej zgody;
  • Wprowadziliśmy zmiany w nazwie buttona w koszyku ” Chcę fakturę VAT” dla zakupów B2B;
  • Poprawiliśmy ścieżki prowadzące do zdjęć produktowych;
  • Zoptymalizowaliśmy zaplecze serwerowe pod kątem przechowywania danych, które są zgromadzone na unieruchamianych dla klienta wersjach demo;

Dodatkowo w ramach poprawy sposobu komunikacji z naszymi klientami, wdrożyliśmy system do ticketów DESK Zoho. Od samego początku procesy wewnątrz oparliśmy o narzędzia Zoho, także wybór ich narzędzia był dla nas oczywistym krokiem. Integracja przebiegła szybko i sprawnie. Pierwsi klienci są już przepięci i już mamy za sobą pierwsze zgłoszenia.

Na koniec podrzucam naszą infografikę, która bardzo dobrze opisuje ile pracy miał nasz zespół, aby zdobyć nowych klientów i zadowolić obecnych 🙂

 

Masz pytania? Napisz lub zadzwoń do mnie.

grzegorz sadlon.png Porównanie stawek i prowizji płatności online ranking 2018

Grzegorz Sadłoń – CEO w Codarius.com, ekspert w budowaniu strategii sprzedażowych dla marek i sklepów internetowych. OD 11 lat specjalizuje się w automatyzacji procesów sprzedażowych i biznesowych. Doradza w optymalizacji projektów ecommerce i działań on-line marketingowych włączając w to działania z zakresu optymalizacji konwersji, marketing automation i strategii omnichannel.

 

wyjazd w góry

Wyjazd szkoleniowo-integracyjny

W piątek, 17 maja pojechaliśmy do malowniczej, górskiej miejscowość w powiecie cieszyńskim – Wisły.

Zatrzymaliśmy się w jednym z hoteli w którym mieliśmy do dyspozycji przytulną salę konferencyjną oraz możliwość skorzystania ze strefy wellness.

W otoczeniu gór rozmawialiśmy o tym jakie działania możemy podjąć, co ulepszyć a co zmienić. Zastanawialiśmy się w jaki sposób możemy udoskonalić proces obsługi klienta, żeby był on jak najbardziej efektywny.

Szukaliśmy rozwiązań, które możemy wdrożyć do naszego systemu, aby nasi klienci mogli, dzięki nim osiągnąć przewagę konkurencyjną. Planowaliśmy działania strategiczne. Świętowaliśmy sukcesy.

Zmiana przestrzeni pozwoliła nam się zdystansować i spojrzeć na nasze działania z innej perspektywy, co zaowocowała konstruktywną krytyką i świeżymi pomysłami.

Po spotkaniu część naszych pracowników udała się do strefy wellness w celu skorzystania z jacuzzi oraz saun. Był to idealny moment na wspólne spędzenie czasu, a także na relaks i odpoczynek. Wracając, pojechaliśmy drogą prowadzącą przez Park Krajobrazowy Beskidu Śląskiego. Droga była kręta, ale krajobrazy i atmosfera niezapomniana.

Integracja z imoje/Twisto

Najnowsza integracja z imoje i Twisto jest już wykorzystywana przez naszych klientów.

Imoje jest bramką płatniczą dostarczaną przez ING. Oprócz wszystkich metod płatności, niskiej prowizji, profesjonalnej obsługi, to rozwiązanie posiada jeszcze jedną przewagę – Twisto. Dzięki niemu klient ma możliwość zapłacenia za zakupy zrobione w sklepie w ciągu 21 dni bez żadnych dodatkowych kosztów. Sprzedawca od razu otrzymuje środki, a użytkownik może opłacić zakupy w dogodnej dla niego chwili.

Uruchomienie płatności dokonuje się w panelu sklepu w zakładce Konfiguracja -> Metody płatności. Aby tego dokonać potrzebne są dwa klucze:

  • Klucz – Identyfikator klienta
  • Klucz – Identyfikator sklepu

Powyższe klucze są do pobrania po zalogowaniu się do panelu imoje (https://imoje.ingbank.pl/) w sekcji Sklepy -> Szczegóły -> Dane do integracji. Pozostałe elementy generują się już automatycznie po zapisaniu ustawień.

Listę wszystkich dostępnych aplikacji można znaleźć na stronie https://www.codarius.com/lista-aplikacji/

Jakie funkcjonalności powinna zwierać wzorowa platforma B2B?

Współczesny rynek B2B, który w ogromnym uproszczeniu dotyczy współpracy pomiędzy dwoma podmiotami gospodarczymi, rozwija się naprawdę dynamicznie. Szacuje się, że jego światowa wartość w sektorze e-commerce w najbliższych miesiącach może zbliżyć się do 7 bilionów dolarów. Stanowi to ponad ¼ wartości całego rynku B2B, a więc internetowe transakcje biznesowe naprawdę zyskują na znaczeniu. Oczywiście, aby w pełni wykorzystać potencjał tego rynku, należy wdrożyć odpowiednią platformę sklepu. Istotne jest tutaj to, aby zapewniała ona szeroką funkcjonalność i właśnie tym się dzisiaj zajmiemy. Jeśli chcecie poznać cechy idealnej platformy handlowej, zapraszamy do dalszej lektury.

Dobra integracja z ERP/WMS to absolutna podstawa

Zacznijmy może od tego, co najważniejsze. Żaden sklep internetowy działający w sektorze Business-To-Business nie miałby racji bytu, gdyby nie został on w odpowiedni sposób połączony z systemem ERP/WMS. To dzięki temu platforma umożliwia swobodną wymianę informacji pomiędzy firmą i wszystkimi jej biznesowymi kontrahentami. Dobra integracja usprawnia składanie zamówień, pozwala na kontrolowanie stanów magazynowych, obsługę handlową i wiele innych procesów biznesowych. Połączenie sklepu internetowego z systemem ERP/WMS musi być odpowiednio przemyślane, a więc poprzedzone kompleksową analizą procesów biznesowych oraz indywidualnych potrzeb firmy.

Proste grupowanie klientów

Oczywiste jest to, że współpraca B2B nie odbywa się jedynie pomiędzy dwoma firmami. To nierzadko ogromna baza kontrahentów, wielu partnerów biznesowych, którzy zawsze będą negocjować indywidualne warunki współpracy.
Profesjonalny sklep internetowy dedykowany dla biznesu musi więc oferować narzędzia umożliwiające sprawne grupowanie poszczególnych klientów. Najważniejsza funkcjonalność, jaką powinno cechować się to narzędzie, to między innymi:

  • tworzenie i modyfikowanie poszczególnych grup kontrahentów,
  • ustalanie indywidualnych cen dla każdej z grup osobno,
  • ustalanie indywidualnych cen dla pojedynczych klientów,
  • personalizowanie strategii promocyjnej czy systemu rabatowego dla pojedynczych grup kontrahentów.

Taka funkcjonalność bardzo ułatwia trzymanie się wynegocjowanych, unikalnych warunków współpracy z poszczególnymi firmami.

Zarządzanie kredytem handlowym

Wielu kontrahentów sklepu internetowego może potrzebować odroczonych płatności za zamówiony towar. Ich ogromna popularność wynika ze specyfiki naszego rynku. Firmy często nie mogą regulować swoich zobowiązań na bieżąco, co byłoby ryzykowne dla ich płynności finansowej. Współpraca B2B bardzo często opiera się wiec dzisiaj na tzw. kredytach handlowych, często określanych również mianem kupieckich.
Z racji popularności tego systemu płatności, platforma e-commerce B2B musi być przygotowana na kontrolowanie sald kredytowych wszystkich klientów. Profesjonalne narzędzia tego typu oferują między innymi:

  • generowanie salda kredytowego dla każdego klienta osobno,
  • określanie indywidualnego limitu kredytu kupieckiego dla kontrahentów,
  • weryfikacja salda kredytu podczas składania zamówienia.

Oprócz tego system powinien oczywiście umożliwiać generowanie faktur z odroczonym terminem płatności. Całość musi przy tym bardzo ściśle integrować się z systemem ERP.

Zawsze stawiaj na dobrego partnera przy wdrażaniu rozwiązań e-commerce

Musisz pamiętać o tym, że dobra platforma B2B to również taka, która została w profesjonalny sposób wdrożona, zintegrowana z istniejącym systemem B2B i odpowiednio zabezpieczona. Istotne będzie tutaj również kompleksowe wsparcie techniczne, w tym pomoc przy konfiguracji oprogramowania czy przy rozwiązywaniu ewentualnych problemów.
Jeśli chcesz efektywnie rozwijać swój biznes, wdrażając nowoczesny sklep internetowy w modelu B2B, zgłoś się już dzisiaj do naszych specjalistów z Codarius. Zbudujemy, wdrożymy i skonfigurujemy dla Ciebie nowoczesną oraz bardzo funkcjonalną hurtownię internetową, która będzie w pełni dopasowana do Twoich potrzeb. Proponujemy również szereg usług dodatkowych, w tym mnóstwo materiałów instruktażowych, jak i dostęp do profesjonalnego supportu.

Jaki system ERP wybrać? Podpowiadamy, jakie oprogramowanie pomoże zautomatyzować procesy wewnątrz firmy

Obniżenie kosztów funkcjonowania przedsiębiorstwa przy jednoczesnym zwiększeniu efektywności pracy i optymalizacji różnych procesów biznesowych. To niewątpliwie główne cele każdego przedsiębiorcy i ich osiągnięcie bardzo ułatwia inwestycja w nowoczesny system ERP. Rozwiązań dostępnych na rynku jest wiele, co z pewnością utrudnia dokonanie wyboru. Dzisiaj więc podpowiemy, jak dobrać oprogramowanie do konkretnej działalności, aby skutecznie zoptymalizować procesy biznesowe.

Wybór pomiędzy oprogramowaniem gotowym a dedykowanym

Zacznijmy może na początek od jednego z największych dylematów, przed którym staje każdy przedsiębiorca – a więc oprogramowanie gotowe czy może dedykowane? Systemy ERP dedykowane są po prostu „szyte na miarę”. Poleca się je zazwyczaj dużym przedsiębiorstwom, w tym przede wszystkim takim, w których procesy biznesowe mają unikalny charakter.
Gotowe systemy ERP, do których zalicza się na przykład Comarch, Subiekt GT czy Microsoft Dynamics AX oferują pewnego rodzaju funkcjonalność uniwersalną. Jest to oczywiście oprogramowanie modułowe, w ramach którego możemy dodawać w systemie narzędzia do obsługi między innymi:

  • działu produkcji, handlowego czy kadr,
  • magazynu,
  • promocji,
  • wsparcia klienta.

Zawsze jednak znajdą się tutaj takie funkcje, których po prostu nigdy się nie wykorzysta. Z drugiej strony gotowe moduły mogą nie posiadać pewnej funkcjonalności, która dla konkretnego przedsiębiorcy byłaby istotna. Gotowe systemy ERP są więc swego rodzaju kompromisem. Ich największą zaletą jest przystępna cena i stosunkowo proste wdrożenie, w tym integracja na przykład ze sklepem internetowym. Poleca się je przede wszystkim mniejszym firmom lub działającym w popularnych branżach.

Zwróć uwagę na funkcjonalność

Decydując się na dedykowany system ERP, naturalnie całe oprogramowanie zostanie w pełni przygotowane pod Twoje potrzeby. Firma zajmująca się realizacją takiego zamówienia powinna przeprowadzić kompleksowy audyt w przedsiębiorstwie. Tylko w ten sposób można wyszczególnić wszystkie procesy biznesowe, sposób funkcjonowania firmy, jak i jej indywidualne potrzeby.
Jeśli natomiast wybierzesz gotowe już oprogramowanie ERP, powinieneś kierować się przede wszystkim jego funkcjonalnością. Pokażemy to na prostym przykładzie, porównując ze sobą poniżej typowe różnice pomiędzy popularnymi systemami Comarch Optima oraz Comarch ERP XL:

 

Comarch Optima

Comarch ERP XL

Dedykowany firmom mikro i małym usprawnia realizowanie podstawowych procesów biznesowych.

Dedykowany średnim i dużym przedsiębiorstwom dzięki rozszerzeniu funkcjonalności o narzędzia do obsługi firm wielooddziałowych, często o skomplikowanej strukturze wewnętrznej.

Podstawowe moduły do obsługi kadr oraz płac, realizowania sprzedaży online czy generowania raportów i analiz.

Poza podstawowymi modułami funkcjonalność może być poszerzona między innymi o obsługę klientów, narzędzia dla działu handlowego i zajmującego się promocją czy usprawniające wewnętrzny obieg dokumentów.

System może działać stacjonarnie lub w chmurze danych.

Dodatkowa zaleta w postaci aplikacji mobilnej do obsługi systemu ERP, która daje wygodny dostęp do narzędzi na przykład pracownikom terenowym.

 

Innym przykładem będzie tutaj oprogramowanie Subiekt GT. Kiedy Comarch ma charakter bardziej uniwersalny, Subiekt GT skupia się przede wszystkim na potrzebach firm obracających się w branży handlowej. Chętnie wybierają go więc między innymi sklepy stacjonarne i internetowe, jak również punkty usługowe czy zakłady rzemieślnicze.

Profesjonalne wdrożenie i wsparcie techniczne

Nawet najlepszy system ERP będzie jednak niewiele wart w sytuacji, gdy nie zostanie on w odpowiedni sposób wdrożony w firmie. Dotyczy to między innymi branży e-commerce, w której musi być wykonana kompleksowa integracja sklepu z ERP.

Nie można zapominać przy tym o suporcie dla całego systemu. Przedsiębiorca musi mieć pełny dostęp do instrukcji oraz porad związanych z obsługą oprogramowania. Jeśli szukasz najnowocześniejszych rozwiązań dla swojej firmy i liczysz na profesjonalne wsparcie przy wyborze oprogramowania, zgłoś się do nas już teraz. W Codarius przygotowaliśmy specjalne pakiety kompleksowej obsługi dla małych i dużych sklepów internetowych, w tym na potrzeby platform korzystających z rozwiązań dedykowanych. Podpowiemy, jaki system ERP wybrać, zaproponujemy własną platformę handlową i zajmiemy się jej integracją z wewnętrznymi systemami firmy.

Jak uruchomić sklep w dropshippingu – poradnik

Uruchomienie sklepu internetowego może kojarzyć się z koniecznością włożenia w biznes sporych pieniędzy na początek. To nie tylko koszty związane ze stworzeniem samej platformy e-commerce. To również konieczność wynajęcia powierzchni magazynowej i choć minimalnego zatowarowania wirtualnych półek. Okazuje się jednak, że wcale nie musi tak być. W ostatnim czasie coraz większą popularnością cieszy się dropshipping. Chcesz wiedzieć, czym dokładnie jest taki model sprzedaży i dlaczego zyskuje na rynku? Zapraszamy w takim razie do dalszej lektury.

Najpierw zamówienia, później zakup produktów

Decydując się na model sprzedaży w dropshippingu, tak naprawdę każdy może otworzyć własną, internetową platformę handlową. Wymagany nakład finansowy jest tutaj wręcz minimalny. Wszystko opiera się bowiem na bardzo ścisłej współpracy z dostawcą, najczęściej po prostu z hurtownią. Zasada działania takiego modelu jest niezwykle prosta. Wystarczy uruchomić swoją platformę handlową i wystawić na niej na sprzedaż wszystkie produkty. Nie trzeba mieć ich na stanie, na własnym magazynie. Cała „machina” rusza dopiero w momencie, gdy klient sklepu złoży zamówienie. Wystarczy przekazać je do dostawcy i dopiero wtedy zapłacić za towar, mając już pewność jego sprzedaży.

Rozwiązanie to jest atrakcyjniejsze, niż może Ci się wydawać. Oparcie się o model sprzedaży dropshippingu wcale nie oznacza bowiem, że klient będzie musiał dłużej czekać na dostawę produktu. Osoba zamawiająca w sklepie nawet tego nie zauważy, a i może nie mieć nawet pojęcia, że zamówienie zostało wysłane nie fizycznie ze sklepu, ale z hurtowni. Dlaczego tak się dzieje?

Dostawca realizuje sprzedaż wysyłkową w imieniu sklepu internetowego

Większość hurtowni bardzo przychylnie patrzy dzisiaj na współpracę w formie dropshipingu. Dzięki temu często w ramach współpracy dostawca całkowicie przejmuje na siebie kwestie związane z dostawą. Zamówiony towar nie trafia do siedziby sklepu, z której powinien zostać następnie wysłany do klienta. Dostawcy mogą oferować bowiem między innymi:

  • spakowanie towaru i wysłanie go bezpośrednio do klienta sklepu internetowego,
  • oklejenie opakowań taśmami lub nalepkami z logo platformy e-commerce,
  • dołączenie do każdego zamówienia ulotek reklamowych sklepu, materiałów informacyjnych, podziękowań, a nawet różnych gratisów, które dostarczy właściciel sklepu,
  • dołączenie do paczki dowodu zakupu, jeśli e-sklep wystawia go w formie elektronicznej (dokument zostanie wydrukowany i włożony do przesyłki).

Naturalnie prowadząc własną platformę e-commerce w modelu dropshippingu, dalej to Ty, jako właściciel, jesteś odpowiedzialny za rozpatrywanie reklamacji czy za realizację ustawowego zwrotu do 14 dni od zakupu. Tutaj jednak kolejna dobra informacja. Wielu dostawców realizuje również te formalności. Odbierają towar zwrócony, jak również obsługują zgłoszenia reklamacyjne.

Dlaczego warto postawić na dropshipping?

Czas najwyższy zebrać wszystkie te informacje w jedną, spójną całość. Jeśli szukasz ciekawego pomysłu na drobny biznes w sieci i nie masz zbyt dużo pieniędzy na jego start, taka opcja na pewno będzie doskonałym rozwiązaniem. Największe jej zalety, to przede wszystkim:

  • rozpoczęcie działalności w e-commerce z minimalnym wkładem finansowym,
  • brak konieczności ponoszenia opłat za wynajem magazynu,
  • towaru nie trzeba kupować przed jego sprzedażą, dzięki czemu biznes jest bezpieczniejszy,
  • wielu dostawców przejmie na siebie większość obowiązków związanych z wysyłką, reklamacjami oraz zwrotami,
  • ponieważ dostawca bierze na siebie wiele obowiązków właściciela sklepu, masz więcej czasu na promocję firmy,
  • sklep w formie dropshippingu sprawdzi się doskonale również w przypadku osób pracujących, które chcą niewielkim wkładem pracy dorobić do swojej pensji.

Nie zapomnij o dobrej platformie e-commerce

Naturalnie jednak znalezienie dobrego dostawcy i podpisanie z nim umowy to dopiero połowa sukcesu. Nie można zapominać bowiem o tym, aby zadbać o wysoką jakość samej platformy handlowej. Jeśli chcesz korzystać z funkcjonalnego, nowoczesnego i bardzo atrakcyjnie wyglądającego sklepu online, zgłoś się do nas już dziś. Nasi specjaliści z Codarius zaproponują najlepsze rozwiązania, zajmą się budową sklepu, stworzeniem grafiki, konfiguracją platformy, a nawet promocją.

 

Oprogramowanie Codarius vs open source – porównanie rozwiązań dla Twojego sklepu

Planujesz uruchomienie własnej platformy e-commerce i zastanawiasz się nad wyborem konkretnego oprogramowania? To prawda, że rozwiązania open source cieszą się ogromną popularnością, ale nie zmienia to faktu, że mają one pewne wady. Po drugiej strony barykady znajduje się oprogramowanie dedykowane, na przykład system Codarius. Chcesz poznać najważniejsze różnice pomiędzy tymi rozwiązaniami? Zapraszamy w takim razie do lektury.

Rozwiązania pozornie podobne

Oprócz podstawowych punktów wspólnych, takich jak wdrażanie instrukcji obsługi dla klienta oraz narzędzia do tworzenia regulaminów – oprogramowanie Codarius, podobnie jak rozwiązania Open Source, ma rozbudowane funkcjonalności, w tym np. skalowalność – możliwość stałego rozwoju sklepu, które znajdziemy także m.in. w PrestaShop czy Magento. Zawsze będzie także możliwość dopasowania systemu do indywidualnych potrzeb. Modułowość tego oprogramowania to niczym nieograniczone możliwości, o których wspominamy w dalszej części wpisu.

Kwestie bezpieczeństwa to podstawa

Prezentowanie różnic zaczniemy od tego, co naszym zdaniem jest najważniejsze, a więc od bezpieczeństwa. Sklepy internetowe gromadzą przecież dane o swoich klientach. Do tego pośredniczą w internetowych transakcjach.

Tutaj zaczynają się już pierwsze różnice. Najpopularniejsze systemy Open Source niestety wymagają indywidualnej ingerencji w kod, aby go zabezpieczyć. Przykładem tego jest oprogramowanie Magento oraz PrestaShop. Aktualizacje nie wychodzą regularnie, a ich wdrażanie wielu osobom może sprawić kłopoty. Dodatkowo nierzadko pojawią się błędy, które trzeba będzie usuwać we własnym zakresie.

Autorski system Codarius to na tym tle ogromna wygoda i gwarancja najlepszej ochrony danych oraz płatności. W ramach jednej opłaty abonamentowej uzyskuje się dostęp do profesjonalnego wsparcia technicznego. Zespół specjalistów zajmie się także naprawą błędów. Co bardzo ważne, skrypt dedykowany jest nieustannie monitorowany, testowany oraz unowocześniany. System jest dzięki temu zawsze aktualny oraz odporny na najnowsze zagrożenia czyhające w sieci.

Wydajny i praktycznie od razu gotowy do pracy sklep online

Nie da się ukryć, że każdemu zależy dzisiaj na czasie. Rozwiązania, takie jak PrestaShop czy Magento promuje się więc jako te systemy, które umożliwiają uruchomienie sklepu w dosłownie kilka minut. To prawda, ale tylko w niewielkim procencie.

O ile uruchomienie takiego sklepu jest szybkie i łatwe, tak jego konfiguracja to już zupełnie inna historia. Skrypt uruchamia się w wersji surowej. Wszystkie potrzebne moduły i dodatki musimy pobrać i zainstalować, a następnie skonfigurować. Problemem jest także konieczność znalezienia dobrego hostingu, jak również narzędzia do tworzenia kopii zapasowych.

W przypadku systemu dedykowanego Codarius tego problemu nie ma. W ramach jednego abonamentu uzyskuje się między innymi:

  • profesjonalny hosting dopasowany wydajnością do potrzeb sklepu;
  • narzędzia do tworzenia kopii zapasowych;
  • certyfikaty SSL;
  • szybką instalację;
  • programowanie od razu instaluje się z modułami, które są najczęściej wykorzystywane w branży e-commerce.

Warto wspomnieć również o wydajności. Oprogramowanie Open Source niestety słynie z dość dużego apetytu na zasoby serwera. Potrzebny jest dobry hosting do postawienia dużej platformy handlowej, a i tak nierzadko będą potrzebne zmiany w kodzie.

Codarius został za to bardzo dobrze zoptymalizowany. Niewątpliwą zaletą jest także jego budowa na podstawie technologii TDD (testy automatyczne). Oprogramowanie testowane jest na bieżąco. Zamiast szukać błędów już po wdrożeniu nowej funkcjonalności, test tworzy się jeszcze przed jej powstaniem. To znacząco ogranicza ryzyko pojawienia się błędów w przyszłości.

Oszczędność pieniędzy

Zaprezentowane wcześniej różnice już dowodzą tego, że oszczędności przy wyborze rozwiązań Magento czy PrestaShop są tylko pozorne. Oszczędności mogą być jednak jeszcze większe, co dokładnie prezentuje poniższa tabela:

Open Source

Codarius

Certyfikaty SSL brak w standardzie w ramach abonamentu
Dopasowanie do wymagań RODO brak tak
Dostęp do automatycznych aktualizacji konieczność samodzielnej aktualizacji tak
Narzędzia do automatyzacji marketingu nie ma w ramach abonamentu

 

Licząc na sukces w e-handlu, naprawdę warto zdecydować się na oprogramowanie dedykowane. Opłata abonamentowa za korzystanie z niego na pewno zwróci się z dużą nawiązką w bardzo szybkim czasie.

Jak zminimalizować ryzyko przy otwieraniu nowego sklepu internetowego?

W dzisiejszych czasach otworzenie sklepu internetowego to w zasadzie formalność. W sieci mamy mnóstwo specjalnych rozwiązań e-commerce, nierzadko nawet darmowych platform. Oprogramowanie umożliwia samodzielne zbudowanie sklepu internetowego w kilka minut, w zasadzie przy zerowych kosztach. Pozory jednak mylą. Uruchomienie sklepu nie daje żadnej gwarancji jego utrzymania się na rynku. Sprawdzimy więc dzisiaj, o czym trzeba pamiętać, aby zminimalizować ryzyko porażki.

Ponad połowa sklepów online bardzo szybko znika z rynku

Zaledwie kilka miesięcy wystarczy, aby świeżo powstała witryna handlowa na dobre zniknęła z rynku. Problem jest bardzo poważny. Statystyki pokazują bowiem, że przeciętnie aż około 60% firm z branży e-commerce zamyka swoją działalność po tak krótkim czasie. Z pozostałych 40% tylko niewielki odsetek osiąga spektakularny sukces na rynku. Reszta firm jakoś się utrzymuje, ale nie ma tutaj mowy o wysokich dochodach.

Podstawą zminimalizowania ryzyka poniesienia takiej klęski jest wiedza o tym, jakich błędów należy unikać. Tym zajmiemy się właśnie teraz.

Jak wygląda idealny „przepis na klęskę” w branży e-commerce?

Naturalnie przyczyn nieudanego startu sklepu internetowego może być wiele. Część z nich jest charakterystyczna wyłącznie dla określonej branży, w której portal się porusza. My jednak prześwietlimy te, które zdecydowanie pojawiają się najczęściej. Zalicza się do nich:

  • zły wybór „startowego” asortymentu sklepu;
  • nieokreślenie grupy docelowej i brak wiedzy o preferencjach klientów;
  • źle dobrane lub nieodpowiednio skonfigurowane oprogramowanie dla sklepu online.

Przyjrzymy się teraz każdemu z tych błędów nieco bliżej.

Wybór asortymentu na start sprzedaży

Ten błąd w dużej mierze wiąże się z nieposzanowaniem zalet wynikających z dokładnej analizy konkurencji. Wiele sklepów nie osiąga sukcesu, bo już na starcie rzuca się na przysłowiową głęboką wodę. Wybierając więc na początek asortyment, dla którego konkurencja jest ogromna i mocna, już na początku wręcz blokujemy sobie drogę do rozwoju.

Mało kto na początku działalności będzie w stanie konkurować z cenami ogromnych sklepów. Analiza konkurencji powinna być pierwszym krokiem, przed wdrożeniem rozwiązań e-commerce. Najlepiej zaczynać od takich towarów, na które konkurencja po prostu jest mniejsza lub taka, z którą łatwiej będzie nam rywalizować. W ten sposób zyskuje się zaufanie na rynku i zdobywa wielu nowych klientów. Na tak zbudowanej podstawie będzie można w przyszłości poszerzać swoją ofertę o towary bardziej konkurencyjne.

Brak wiedzy o grupie docelowej

Tego problemu nie trzeba chyba nikomu tłumaczyć. Przy otwieraniu nowego sklepu należy wiedzieć, do kogo konkretnie jego oferta będzie kierowana. Informacje o potrzebach i preferencjach takich ludzi ułatwiają prowadzenie kampanii marketingowej. Ułatwia to również skonfigurowanie oprogramowania do sklepu internetowego i zaprojektowanie jego szaty.

Zły projekt strony

Z badań statystycznych wynika, że blisko 80% klientów sklepów internetowych pozytywnie reaguje na profesjonalnie wyglądające witryny. Takie miejsca od razu wzbudzają zaufanie. Strona nie spełnia aktualnych standardów, jest przesadnie prosta lub boryka się z wieloma błędami? Prawie na pewno jej właściciel będzie obserwował drastyczny odpływ potencjalnych klientów.

Blokadą nierzadko jest również błędnie zaprojektowany i wykonany interfejs. Klient nie może mieć problemów ze znalezienie interesującego go produktu. Nie może też zgubić się w menu nawigacyjnym. Jeśli tak się stanie, z pewnością nie będzie więcej tracił swojego czasu na takiej witrynie. Problemem nierzadko jest również to, czego nie widać na pierwszy rzut oka. To optymalizacja kodu oraz dopasowanie wszystkich elementów witryny do standardów SEO. Zaniedbanie tego kończy się problemami z pozycjonowaniem. Sklep wyświetla się nisko w wynikach wyszukiwania, przez co zasięg jest znikomy, a i szansa na napływ nowych klientów niewielka. Dobrym rozwiązaniem są tutaj dedykowane sklepy. Takie skrypty są odpowiednio zoptymalizowane i przygotowane pod kątem standardów SEO.

Skorzystanie z pomocy specjalistów to zawsze dobra inwestycja

To wszystko pokazuje, że należy zdać się na wsparcie specjalistów. Odpowiednia analiza rynku, profesjonalne zaprojektowanie i wykonanie strony. Do tego dobre zaplanowanie pozycjonowania i ogólnego marketingu. To właśnie klucze do osiągnięcia sukcesu w tej branży – dlatego warto rozpocząć współpracę z Codarius!

Kampanie w Google Ads – 3 skuteczne trendy w reklamie dla e-commerce

Wykorzystanie narzędzia Google Ads do prowadzenia kampanii reklamowej to dzisiaj podstawa. W przypadku branży e-commerce proces planowania strategii wygląda jednak inaczej niż w przypadku innych stron. Tutaj najważniejsze jest to, aby reklamy efektywnie „nakręcały” sprzedaż sklepu internetowego. Zyski z niej płynące mają przewyższać nakłady finansowe związane z reklamą. Kampania musi być więc dobrze dopasowana do obecnych trendów na rynku. O nich dowiesz się więcej z dalszej części naszego wpisu.

Reklama tekstowa wciąż bardzo modna

Teksty, materiały filmowe, zdjęcia – Google Ads daje mnóstwo możliwości zaprojektowania swojej kampanii reklamowej. Nadal jednak to właśnie tekstowa jej forma wykazuje się najlepszą efektywnością. Dotyczy to szczególnie sklepów internetowych. Choć Google Ads przeszło w 2018 roku poważnie zmiany, w tym mały rebranding, to jednak nadal stawia się największy nacisk na treści.

Trend rozrastania się reklam tekstowych widoczny jest już tak naprawdę od wielu lat. Obecnie można już stosować aż 3 różne nagłówki oraz 2 opisy dla jednej tylko reklamy. Po co to wszystko? Zautomatyzowane narzędzie wyświetla te elementy zamiennie, sprawdzając która postać reklamy cieszy się największą popularnością.

Kampanie produktowe PLA

To nadal jedna z najskuteczniejszych form promowania sklepu internetowego. Rozwiązanie to pozwala bowiem na przejrzyste wyświetlanie konkretnego produktu w formie baneru. Odbiorca reklamy może zobaczyć takie elementy, jak:

  • krótki opis produktu;

  • nazwa sklepu;

  • dane kontaktowe do sklepu online;

  • aktualna cena;

  • zdjęcie;

  • opcjonalna cena dostawy.

Dzięki temu w wynikach wyszukiwania potencjalni klienci mogą zapoznać się z konkretną ofertą jeszcze przed wejściem na stronę. Przygotowanie takiej kampanii jest jednak skomplikowane i warto zostawić to zadanie w rękach specjalistów – na przykład z Codarius. Potrzebny jest tutaj plik z danymi w formacie XML. Przy jego wykonywaniu należy dopasować się do wielu standardów wymaganych przez Google.

Ogromny potencjał remarketingu

Typowym problemem, z jakim zmaga się wielu przedsiębiorców z branży e-commerce, są tzw. porzucone koszyki. Klienci docierają na stronę sklepu, dodają do koszyka różne produkty, ale z jakichś powodów nigdy nie finalizują transakcji. Kampanie w Google Ads pozwalają na prowadzenie tzw. remarketingu. Jest bardzo ciekawe rozwiązanie. Celem jest dotarcie właśnie do tych osób, które kiedyś odwiedziły stronę.

Odbiorcami remarketingu mogą być między innymi klienci:

  • którzy pojawili się na stronie;

  • byli w sklepie, uzupełnili koszyk, ale nie skończyli zakupów;

  • kupili konkretne rodzaje produktów;

  • dokonali zamówienia na określoną kwotę.

Możliwości tej kampanii są, jak widać, naprawdę ogromne. Najczęściej jednak wykorzystuje się ją właśnie po to, aby dotrzeć do osób porzucających koszyki sklepów internetowych. Stosuje się tutaj zachęty w postaci, chociażby kodów rabatowych czy darmowej dostawy. Istnieje również dynamiczna wersja tej kampanii. W tym przypadku odbiorca będzie widział dodane wcześniej do koszyka produkty w formie graficznej.

Nie można zapominać o znaczeniu automatyzacji

Zaprezentowaliśmy 3, naszym zdaniem, najważniejsze trendy dla branży e-commerce związane z wykorzystaniem narzędzia Google Ads. Zdecydowanie jednak nie można tutaj zapominać o automatyzacji. Po rebrandingu Google AdWords proces automatyzacji nabrał jeszcze większego rozpędu. Teraz, już w Google Ads, mamy dostęp do zupełnie nowych rozwiązań i coraz lepszych skryptów samodzielnie zarządzających kampanią. Trend związany z automatyzacją staje się coraz silniejszy i powoli korzysta się z niego również przy promocji sklepów internetowych.

Wszystkie te rozwiązania mają na celu odciążyć reklamodawcę od żmudnego procesu planowania budżetu. Dzięki coraz lepszym skryptom narzędzia te naprawdę wykazują się zaskakująco dobrą skutecznością działania. Dobre przemyślana i zaprojektowania kampania reklamowa sklepu online, w połączeniu z automatyzacją, to przepis na sukces. Skontaktuj się z nami, a zapewnimy fachowe doradztwo oraz profesjonalną realizację kampanii!

Rekomendacje w e-commerce – siła marketingu w 2019 roku

Wartość rynku e-commerce w Polsce systematycznie rośnie. W 2017 roku wartość sprzedaży detalicznej oscylowała w granicach 46 milionów złotych, a prognozuje się, że w roku 2018 przekroczyła próg 50 milionów złotych. Warto tutaj dodać, że w 2013 roku, ledwie 5 lat temu, kwotę szacowało się na około 22 miliony złotych, a więc w tak krótkim czasie doszło do jej podwojenia. Co więcej, w roku 2017 około 14,3 miliona osób, z 26.5 milionów wszystkich polskich internautów, chociaż raz kupiło coś online. Nic więc dziwnego, że firmy coraz więcej inwestują w e-commerce i dlatego przyjrzymy się, jakie trendy marketingowe czekają nas w roku 2019.

Automatyzacja dalej będzie się rozwijała

Zbieranie danych o klientach od dawna stanowiło trzon funkcjonowania praktycznego każdego sklepu internetowego i to na ich podstawie planuje się strategię związaną z marketingiem. Efektywność wykorzystania tych danych nie była jednak zbyt wysoka, gdyż za zarządzanie nimi był odpowiedzialny człowiek, którego zdolności analityczne są w pewien sposób ograniczone.

Problem ten rozwiązuje dzisiaj specjalne oprogramowanie do sklepu internetowego, skrypty automatyzujące wiele procesów, które upowszechniły się jakiś czas temu i obecnie obserwujemy ich dynamiczny rozwój. Okazały się one rewolucyjnym narzędziem zmniejszającym koszty związane z marketingiem, przy jednoczesnym zwiększaniu efektywności reklamy. Tego typu rozwiązania e-commerce, to między innymi:

  • systemy identyfikujące użytkowników;
  • automaty reagujące na porzucone przez klientów koszyki zakupowe;
  • zachęty w postaci spersonalizowanych rekomendacji zakupowych czy wyświetlanie produktów popularnych pośród innych klientów;
  • narzędzia do segmentacji użytkowników.

Wszystkie te dedykowane rozwiązanie e-commerce stale się rozwijają i na pewno to one będą odgrywały najważniejszą rolę również w roku 2019.

Chatboty stają się powoli standardem

Z automatyzacją bardzo mocno związane są chatboty, które w ostatnim czasie cieszą się niesłychaną wręcz popularnością. Wszystko zaczęło się mniej więcej 2 lata temu. Pierwsze skrypty tego typu były stosowane przede wszystkim przez światowych gigantów e-commerce, głównie z racji ogromnych kosztów wdrożenia tej technologii. Chatboty to w pewnej mierze sztuczna inteligencja. Jej ogromna popularność i stały rozwój przyczyniły się do znacznego spadku kosztów wdrożenia, przez co narzędzie coraz częściej widzimy również na stronach średnich, a nawet małych sklepów.

To nic innego jak zautomatyzowana obsługa klienta. Jak pokazują statystyki, większość klientów oczekuje dzisiaj od sklepu sprawnego kontaktu, a chatbot jest dostępny 24 godziny na dobę i 365 dni w roku. Rozwój skryptów przyczynia się nie tylko do stale rosnącej bazy zapytań. To również coraz wyższy poziom interakcji, nierzadko nieodbiegający od tego, jak może być prowadzona rozmowa między klientem a prawdziwym konsultantem.

Chcesz zyskać popularność? Stań się mobilny!

Tak, rok 2019 na pewno będzie jeszcze mocniejszą kontynuacją trendu dopasowywania sklepów internetowych do urządzeń mobilnych. Konstrukcja platform, a w zasadzie ich charakter, wciąż sprawia spore problemy w dopasowywaniu do standardów UX. Rozwiązania nadal nie w każdym przypadku są przejrzyste i przyjazne użytkownikowi, ale ich dobra optymalizacja jest już tylko kwestią czasu.

 

Dlaczego jest to tak istotne? Wszystkie strony zmierzają dzisiaj w stronę rozwiązań RWD, a więc responsywnych, dopasowujących się do urządzenia, na którym są wyświetlane. Smartfony są tanie i łatwo dostępne, a internet mobilny kosztuje już naprawdę grosze. Surfowanie po sieci na urządzeniach mobilnych jest więc standardem, który mocno dotyka również branżę e-commerce. Czy wiecie, że blisko 97% użytkowników smartfonów sprawdza oferty sklepowe właśnie w swoich komórkach? Do tego około 40% z nich robi zakupy z wykorzystaniem swojego telefonu. To chyba najlepiej pokazuje, dlaczego branża e-commerce musi zacząć podążać za trendem na mobilne korzystanie z internetu.

Jak widać, w dzisiejszych czasach gwarantem sukcesu w e-handlu jest już nie tylko dobra oferta czy ciekawa reklama, ale także wykorzystanie nowoczesnych technologii. Warto być z nimi na bieżąco i unowocześniać swoje platformy, aby przyciągać do siebie nowych klientów.

Odzyskiwanie porzuconych koszyków, czyli co zrobić, aby klient dokończył zakupy

Zjawisko porzucania koszyków przez klientów sklepów internetowych nie jest niczym niezwykłym, można powiedzieć więcej, jest sytuacją wręcz powszechną. Tak, jak duże sieci handlowe muszą radzić sobie z klientami, którzy do sklepu przychodzą tylko na… spacer, tak i firmy działające w branży e-commerce muszą odpowiednio reagować, aby zwiększyć szansę na finalizację zakupów z porzuconego koszyka.

Porzucanie koszyków nie musi być do końca winą sklepu

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że klienci porzucają swoje wirtualne koszyki, gdyż w pewnym momencie natrafili na produkty zbyt drogie lub uznali, że są one jednak niskiej jakości i nie będą ich kupować. Tak też się zdarza, ale badania pokazują, że powodów takiego zachowania jest o wiele więcej. Do tych niezwiązanych ze strategią i ofertą danego sklepu zalicza się, między innymi:

  • tworzenie wirtualnej listy zakupów do zrobienia na później, właśnie poprzez dodawanie produktów do koszyka;
  • wybór konkretnego produktu i jego zapamiętanie w koszyku, jako zamiennik dodawania podstrony z ofertą do zakładki „ulubione” w przeglądarce;
  • chęć zapoznania się z opiniami o produkcie, z jego możliwościami czy z ceną u konkurencji przed zakupem;
  • brak wystarczających środków finansowych do natychmiastowej realizacji transakcji.

Oczywiście koszyki są porzucane również z powodu polityki samego sklepu, która w pewnym momencie przestała się klientowi podobać. Bardzo często dzieje się tak na przykład wtedy, gdy podczas finalizacji zakupu wyświetlają się koszty dostawy i, w ocenie klienta, są one za wysokie. Innym powodem jest brak metody płatności, z której klient zawsze korzysta w internecie. Badania statystyczne dowodzą także, że wiele osób oczekuje natychmiastowego kontaktu z obsługą sklepu i, jeśli ten nie jest zapewniany, to zwyczajnie porzuca koszyk. Jest nawet grupa osób, która robi to z premedytacją, licząc na rabaty cenowe zachęcające do finalizacji transakcji.

 

Jak można zachęcić klienta do dokończenia zakupów?

Problem, jak widać, jest dość złożony. Kiedy koszyk jest swoistą wirtualną listą zakupów, to najpewniej wcześniej czy później będzie on sfinalizowany, nawet jeśli ostatecznie w zmienionej formie. W pozostałych przypadkach należy przede wszystkim śledzić obowiązujące trendy, starając się do nich dopasowywać.

Najlepszym tego przykładem jest wyraźna potrzeba szybkiego kontaktu z obsługą platformy e-commerce. Rozwiązaniem są chatboty, skrypty sztucznej inteligencji, które korzystają ze stale rosnącej bazy zapytań i są w stanie wyjaśnić klientowi wiele rzeczy kompletnie bez ingerencji człowieka. Działają 24 godziny na dobę przez cały rok, a więc idealnie wpasowują się w potrzebę szybkiego kontaktu.

Integracja sklepu z wieloma, popularnymi systemami płatności, to na pewno kolejny krok do tego, aby ograniczyć zjawisko porzuconych koszyków. Identycznie może podziałać zaoferowanie większej liczby opcji dostawy, jak i skrócenie czasu realizacji zamówień.

Doskonałym rozwiązaniem są również inteligentne systemy, które monitorują przypadki porzuconych koszyków i reagują na nie wysyłaniem powiadomień. Zasada działania jest bardzo prosta. System po prostu po określonym czasie od wyjścia użytkownika ze strony, który nie sfinalizował transakcji, wysyła na jego adres e-mail stosowny komunikat. Przypomina on o pozostawionych zakupach i zachęca do ich finalizacji, a w jego treści znajduje się odnośnik, który od razu prowadzi do koszyka z wybranymi wcześniej produktami.

 

Zawsze staraj się spełniać oczekiwania klientów

Przede wszystkim każdy właściciel sklepu internetowego, niezależnie w jakiej konkretnie branży działa, musi pamiętać o tym, jak duża jest na rynku konkurencja. Klienci mają szerokie możliwości, przebierają w ofertach dziesiątek sklepów i, jeśli tylko znajdą platformę, która wyraźnie jest do nich frontem, prawie na pewno z niej skorzystają. Dobrze prowadzenia strategia odzyskiwania porzuconych koszyków przyczyni się do większych zysków, ale i unowocześni całą platformę, czyniąc ją bardziej konkurencyjną na rynku

Analityka w e-commerce: podstawy, które ułatwią pozyskiwanie klientów. Część III

Śledzenie i segmentacja użytkowników, zbieranie danych jakościowych, współczynnik konwersji czy szybkość ładowania strony. W dwóch poprzednich częściach przybliżyliśmy najważniejsze podstawy analityki w e-commerce, ale w Twojej głowie na pewno rodzi się teraz jeszcze jedno pytanie: „Skąd mam wiedzieć, czy moje działania faktycznie przynoszą mi zyski?”. Do tego wykorzystuje się wskaźniki – w tym LTV oraz CAC i właśnie nimi się dzisiaj zajmiemy, zamykając tym samym nasz cykl porad związanych z analityką.

Wskaźnik LTV – poznaj całkowitą wartość swojego klienta

Najważniejszym celem wykorzystywania rozwiązań e-commerce do analityki jest oczywiście zachęcenie klientów do skorzystania z oferty. Analizując dane, możemy dopasowywać swoją ofertę, formę strony, różnego rodzaju komunikaty, jak i samą reklamę do aktualnych potrzeb klienta. O tym, czy nasze działania dają jakiś skutek, mówi właśnie wskaźnik LTV, czyli Lifetime Value.

Wskaźnik ten określa wartość pojedynczego klienta, a więc to, jaki całkowity zysk wygenerował, dokonując zakupów w sklepie internetowym. Jego wyliczenie jest bardzo proste. LTV dla jednego klienta obliczamy po prostu poprzez zsumowanie kwot wszystkich zakupów, jakie dokonał w interesującym nas okresie. Załóżmy, że w ostatnim miesiącu klient dokonał 4 zakupów, na kwoty 15 zł, 30 zł, 25 zł i 20 zł. Wskaźnik LTV dla niego wynosi więc 90 zł. Aby policzyć ten wskaźnik dla dużej grupy klientów, po prostu obliczamy wartości dla poszczególnych klientów, a następnie wyciągamy z nich średnią arytmetyczną. Dlaczego ten wskaźnik jest tak ważny? O tym za chwilę.

Wskaźnik CAC – ile kosztuje pozyskanie klienta

Aby zrozumieć znaczenie wskaźnika LTV, należy wcześniej poznać jeszcze jedno pojęcie, a jest nim wskaźnik CAC, czyli Customer Aquisition Cost. W ogromnym skrócie jest to po prostu uśredniony koszt, jaki trzeba ponieść, aby przyciągnąć do siebie klienta. Mamy tutaj na myśli wszelkie koszty związane z promowaniem strony, z jej rozbudową i z wszystkimi tymi elementami, które mają przekładać się na zwiększone zainteresowanie ofertą.

Wyliczenie wskaźnika CAC jest bardzo proste. Po pierwsze – podsumowanie, ile w danym okresie wydano na promocję swojej oferty i przyjmijmy dla przykładu, że była to kwota 3000 zł. Sprawdzamy następnie, ile w tym samym okresie osób dokonało w naszym sklepie zakupu i niech to będzie 150 osób. Do wyliczenia wskaźnika należy podzielić koszty przez liczbę osób, co dla przykładu daje CAC na poziomie 20 zł. Tyle dokładnie kosztuje nas przyciągnięcie do siebie jednej osoby.

Co można wywnioskować dzięki wskaźnikom LTV oraz CAC?

Czas teraz powrócić do naszego wskaźnika LTV, gdyż znając już wartość CAC, możemy wyjaśnić, do czego w ogóle potrzebna jest wartość klienta. Kontrolowanie obu tych wskaźników jest podstawą dla oceny rentowności naszego biznesu. Analityka w e-commerce ma generować dla nas zyski, a i jednocześnie przyczyniać się do zmniejszania budżetu na reklamę, poprzez poprawę jej efektywności i celności. Zasada jest tutaj prosta, CAC nie powinien być większy niż LTV, a sytuacje, z jakimi możemy się spotkać, są następujące:

  • Kiedy wskaźnik CAC jest większy od LTV, to znaczy, że nasz biznes jest niestety nierentowny. Na pozyskanie klienta wydajemy więcej, niż z niego później zyskujemy;

  • Może się zdarzyć sytuacja, w której CAC będzie równy LTV, co oznacza, że jesteśmy na zero, a więc nic nie tracimy, ale jednocześnie nie zarabiamy;

  • CAC większy od LTV to stan, do którego dąży każdy przedsiębiorca. Jest to znak, że wykorzystywane przez nas oprogramowanie do sklepu internetowego pozwalające na analizę danych sprawdza się, my odpowiednio wykorzystujemy informacje analityczne, i nasze wydatki na reklamę są mniejsze, niż zyski ze sprzedaży.

W naszym przykładzie CAC wyniósł 20 zł, a LTV aż 90 zł. Oznacza to rentowność biznesu na bardzo wysokim poziomie, a więc stan wręcz idealny. Pamiętaj o regularnym kontrolowaniu tych wartości. Tylko dzięki nim możesz się upewnić, że realizowana strategia naprawdę jest skuteczna.

7 porad dla początkujących sklepów internetowych

Kiedy zaczynasz swoją przygodę w e-commerce możesz zostać przytłoczony ilością informacji. Specjalnie dla Ciebie przygotowaliśmy 7 porad, która pomogą Ci zrozumieć jakie możliwości daje obecnie rynek e-commerce. 

 

1. Szybkość uruchomienia sklepu

W przeciwieństwie do tradycyjnych sklepów, sklep internetowy może powstać i dobrze funkcjonować za sprawą zaledwie kilku kliknięć myszką. Platformy e-commerce’we takie jak Codarius umożliwiają Ci skorzystanie z gotowych szablonów do stworzenia Twojego sklepu. Platformy Allegro, Amazon czy eBay wymagają tylko założenia konta przez użytkownika zanim zaczniesz sprzedawać.

Dla właścicieli szukających szybkiego startu, e-commerce będzie najlepszą opcją. Jeśli tylko masz dostęp do internetu oraz komputer, możesz rozpocząć swój biznes w każdym miejscu, nawet siedząc na kanapie!

 

2. Niskie koszty online vs offline

W wielu przypadkach, koszty związane z rozpoczęciem e-biznesu są znacznie niższe w porównaniu z tradycyjnym biznesem offline.

Dlaczego?

  • Na niektórych platformach e-commerce założenie konta jest darmowe;
  • Założenie konta na marketplace jest bezpłatne;
  • Istnieje możliwość dropshipping’u (przeniesienie procesu wysyłki towaru na dostawcę) bez dużej inwestycji pieniędzy z góry;
  • Social media, organiczne wyszukiwanie oraz Google Adwords są efektywnymi sposobami, by wprowadzić Twój biznes na rynek;
  • Sam możesz prowadzić i zarządzać sklepem, aby zmniejszyć koszty na początku;
  • Kiedy dopiero zaczynasz swoja przygodę z biznesem, e-biznes umożliwia Ci uniknąć wielu inwestycji, które musiałbyś ponieść w przypadku tradycyjnej sprzedaży detalicznej. Masz możliwość rozbudowania swojego biznesu dopiero w momencie kiedy sprzedaż wzrośnie.

 

3. Zwiększ rozpoznawalność marki

W 2018, 81% kupujących wyszukiwało informacje na temat sklepów internetowych zanim dokonało zakupu. Można przypuszczać, że te liczby wzrosły od tamtego momentu.

Po pierwsze ważne jest badanie zachowań klientów online tj. czy kupują w internecie czy tradycyjnych sklepach. Twoja obecność w internecie sprawi, ze potencjalni klienci znajdą informacje na temat Twojego produktu i będą w stanie porównać ceny w różnych sklepach. Gdy klienci szukają jakiegoś produktu, Twój sklep powinien pojawiać się jako jeden z pierwszych na liście wyszukiwania. To wpływa na zwiększenie rozpoznawalności marki, więc zawsze jesteś naprzeciw swoim klientom.

 

4. Zdobądź nowych klientów

E-commerce zapewnia Ci nowe kanały, dzięki którym zyskasz więcej klientów. Niezależnie od tego czy dopiero zaczynasz czy jesteś już sprzedawcą, zawsze są nowi klienci do zdobycia.

Istniejący już na rynku sprzedawcy w sklepach tradycyjnych (offline) mają pewne ograniczenia związane z lokalizacją, tj. klienci muszą dojeżdżać do ich sklepów, by zrobić w nim zakupy. W internecie sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Możesz sprzedawać wszędzie i o każdej porze. To pozwala obsługiwać Ci klientów z całego kraju, a także poza nim.

Jeśli korzystasz obecnie z jednego kanału sprzedaży np Allegro, to warto uruchomić dodatkowy kanał na własnym sklepie, by zyskać nowych klientów. Wszystkie kanały e-commerce mają swoją unikalną grupę odbiorców, z której mogą korzystać sprzedawcy. Dla nowych sprzedawców, e-commerce jest najlepszym sposobem na zdobycie szerszej grupy odbiorców.

 

5. Umieść więcej informacji w sklepie

Obecność online umożliwia Ci umieszczenie większej ilości informacji na temat Twoich produktów i usług. Sklep marki szczególnie daje przestrzeń sprzedawcom na umieszczenie najbardziej kluczowego contentu dla kupujących.

Istotne informacje na temat produktu zawierają szczegółowe opisy produktów, porównanie produktów, dostępność poszczególnych rzeczy oraz cennik. Te informacje pozwalają użytkownikowi podjąć decyzje zakupowe zarówno w sklepie tradycyjnym lub internetowym.

Twój sklep może również przedstawiać więcej informacji na temat Twojego biznesu lub sposobu korzystania z Twoich produktów. Podstrony mogą być poświęcone historii Twojej marki oraz informacji dotyczących sposobu produkcji towaru. Posty na blogu i nagrania też mogą okazać się pomocne w przedstawieniu sposobu użytkowania produktu lub usług.

Przykładem mogą być firmy spożywcze, które udostępniają swoim klientom rożne przepisy oraz wskazówki na temat gotowania na swoich stronach internetowych. Taki rodzaj contentu tworzy artykuły dla marki jednocześnie zapewniając lepszy Customer Experience.  Na dzisiejszym konkurencyjnym rynku, takie informacje odróżniają Twoją markę od innych.

 

6. Skup się na rynku niszowym

E-commerce sprawia, że obsługa rynku niszowego jest nawet łatwiejsza. Dla kolekcjonera rzadko spotykanych monet znalezienie sprzedającego, który będzie je rozprowadzać, nie jest łatwym zadaniem. Jednakże, łatwość i rozpiętość internetu sprawia, ze wyszukiwanie staje się prostsze. Jeśli sprzedajesz produkt niszowy lub oferujesz niszowe usługi , łatwiej będzie Ci je sprzedać online. Twój biznes będzie dostępny dla większej ilości klientów.

 

7. Bądź tam gdzie twoi konsumenci

Większość konsumentów nie tylko wyszukuje produkty w internecie, ale również je tam kupuje. Kupujący robią obecnie ponad 60% swoich zakupów w internecie. Zatem, sprzedawaj tam gdzie są kupujący. Jeśli większość Twoich klientów kupuje w internecie, to powinieneś własnie tam sprzedawać. E-commerce umożliwia Ci spełnić „zakupowe” oczekiwania Twoich klientów.

 

Masz pytania? Napisz lub zadzwoń do mnie.

grzegorz sadlon.png Kluczowe wskaźniki w e commerce. Każdy ekomersiak musi je znać.

Grzegorz Sadłoń – CEO w Codarius.com, ekspert w budowaniu strategii sprzedażowych dla marek i sklepów internetowych. OD 11 lat specjalizuje się w automatyzacji procesów sprzedażowych i biznesowych. Doradza w optymalizacji projektów ecommerce i działań on-line marketingowych włączając w to działania z zakresu optymalizacji konwersji, marketing automation i strategii omnichannel.