Jak koronawirus może wpłynąć na rynek e-commerce?

 

Sytuacja branży e-commerce w Polsce

Obecnie praktycznie każdy może odczuć wpływ pandemii na codzienne życie. Utrzymujący się stan zagrożenia w Polsce znacząco przyczynia się do zmian w funkcjonowaniu gospodarki. Liczne ograniczenia oraz działania prewencyjne zmuszają do adaptacji w nowych warunkach. Dlatego też klienci coraz częściej decydują się na zakupy w sieci.

Z danych udostępnionych przez portal Statista.com wynika, iż wartość polskiego e-commerce, tylko w tym roku, może wzrosnąć aż o ponad 16 % i osiągnąć prawie 12 mln USD. Dlatego też utrudnienia w handlu mogą znacząco wpłynąć na zachowania klientów. Szczególnie, że zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez bank Santander ponad połowa Polek i czterech na dziesięciu Polaków preferuje zakupy w sklepach internetowych.

Obecnie ruch w branży e-commerce jest znacząco większy. Konsumenci w ten sposób starają się uniknąć ewentualnego zarażenia oraz zakupić produkty, które nie są dostępne w punktach stacjonarnych. Zgodnie z danymi, które przedstawiła „Rzeczpospolita”, e-sklepy odnotowały wzrost wartości koszyków zakupowych o ponad 25 % w stosunku do początku roku. Ponadto ilość składanych zamówień systematycznie rośnie. Tylko w przeciągu ostatnich kilku dni liczba ta zwiększyła się z 70 445 do ponad 104 tysięcy

 

Wzmożony ruch w sklepach internetowych

Dla wielu kategorii produktów sprzedaż porównywalna jest z okresem świątecznym, a nawet ją przewyższa. Ponadto internetowe sklepy spożywcze obsługują coraz więcej zamówień. Zgodnie z danymi przedstawionymi przez Frisco.pl największy wzrost można zauważyć wśród następujących artykułów spożywczych:


Duży wzrost odnotowują także apteki. Konsumenci starają się unikać bezpośredniego kontaktu. Dlatego też coraz częściej zamawiają środki dezynfekujące oraz leki przez Internet. Ilość składanych zamówień przekroczyła 106 tysięcy, co stanowi wzrost o 24%. Z kolei ich wartość osiągnęła pułap ponad 14 mln PLN.

Także branża elektroniczna przeżywa wzmożony ruch. Wzrosła zarówno ilość składanych zamówień, o ponad 18 %, jak i ich wartość, która przekroczyła 24 mln PLN. W sklepach internetowych rośnie wielkość koszyków, a klienci coraz częściej szukają laptopów, urządzeń do pracy zdalnej, monitorów oraz oczyszczaczy powietrza. Jak podaje Komputronik, wzrost ruchu dla poszczególnych kategorii wynosi nawet kilkadziesiąt procent. 

 

Zagrożenia dla przedsiębiorstw oraz branży logistycznej

Jednakże wraz z dalszym rozwojem koronawirusa oraz coraz większą ilością osób pozostających w domach rosnąca tendencja zakupowa może stanowić znaczące wyzwanie dla branży logistycznej. Po pierwsze ze względu na wahania giełdowe, które z kolei przyczyniają się do ograniczenia importu oraz eksportu do rejonów najbardziej narażonych na działanie COVID-19. Ponadto obecna sytuacja oddziałuje w sposób bezpośredni na procesy logistyczne przedsiębiorstw, które mogą mieć problemy w utrzymaniu stabilności rynkowej.

Także firmy kurierskie będą musiały zmierzyć się z wyzwaniami, jakie niesie za sobą sytuacja zagrożenia epidemicznego w Polsce. Przede wszystkim konieczne jest przygotowanie centr logistycznych oraz magazynów na zdecydowanie większe obłożenie. Co więcej, ryzyko kontaktu kuriera z osobą zarażoną będzie większe. Dlatego też alternatywą dla tradycyjnej dostawy mogą być automaty do odbioru przesyłek, które zapewniają większe bezpieczeństwo oraz ograniczają bezpośredni kontakt.

 

Szanse dla rozwoju platform e-commerce

Rosnąca sprzedaż może stanowić istotne wyzwanie dla branży e-commerce, ale także szansę na rozwój. Przede wszystkim ze względu na fakt, iż klienci mogą dostrzec wygodę oraz bezpieczeństwo towarzyszące zakupom internetowym i w przyszłości chętniej z nich korzystać. To z kolei może prowadzić do zmiany zachowania wielu konsumentów, którzy będą częściej decydować się na zakupy przez Internet aniżeli w sklepach stacjonarnych.

Dlatego też sklepy internetowe powinny odpowiednio przygotować się na najbliższy czas wzmożonego ruchu i szukać szans dla siebie. Może to być dobry moment do unowocześnienia biznesu i przeniesienia go na platformę B2B lub B2C, tak aby móc nadal spełniać potrzeby klientów, a jednocześnie zminimalizować ryzyko zarażenia. Warto pamiętać, że obecna sytuacja może odbić się w wymiarze długofalowym na postrzeganie sklepów internetowych przez konsumentów i zainteresowanie nimi w przyszłości.

 

 

Grzegorz Sadłoń małe zdjęcie

Grzegorz Sadłoń

Prezes zarządu w Codarius.com.

Praktyk z ponad 12 letnim doświadczeniem w budowie sklepów internetowych.